
YouTube wprowadza AI, które odgadnie Twój wiek? Kontrowersje wokół nowej funkcji
Od dzisiaj, YouTube w USA zacznie wykorzystywać sztuczną inteligencję do szacowania wieku widzów. Ma to na celu dostosowanie treści i funkcji platformy do danej grupy wiekowej. I to nawet jeśli data urodzenia na koncie wskazuje co innego.
O co chodzi?
Niestety nie ma zbyt wielu informacji, w jaki sposób będzie to działać. Jednak, według doniesień, funkcja ma początkowo objąć niewielką grupę amerykańskich nastolatków, a po fazie testów – trafić na kolejne rynki. W tle będzie działał algorytm, który przeanalizuje m.in. historię wyszukiwań, oglądane kategorie filmów oraz staż konta. Na tej podstawie oceni, czy użytkownik ma ukończone 18 lat.
Jeśli system uzna, że oglądającym jest nastolatek, włączy szereg dodatkowych filtrów i narzędzi:
- Ograniczy dostęp do treści z restrykcjami wiekowymi.
- Wyłączy spersonalizowane reklamy.
- Zmodyfikuje rekomendacje, żeby unikać powtarzających się, potencjalnie problematycznych treści.
Co ważne, użytkownik uznany błędnie za niepełnoletniego będzie mógł potwierdzić swój wiek, np. za pomocą dokumentu tożsamości lub karty kredytowej.
Co dalej?
YouTube podkreśla, że zależy mu na dobrostanie młodych użytkowników. Dekadę temu uruchomił aplikację YouTube Kids, (więcej o tym przeczytasz TUTAJ), a cztery lata temu wprowadził specjalne konta nadzorowane. Teraz technologia ma pójść o krok dalej, a sztuczna inteligencja ma stać się kluczowym narzędziem.
Jednak, co warto podkreślić, nowa funkcja wzbudza kontrowersje, gdyż nie ma informacji w jaki dokładnie sposób będzie odbywała się weryfikacja oraz jak platforma będzie przechowywać tak pozyskane dane.
Powstała nawet specjalna petycja, która obecnie ma już ponad 69 tysięcy podpisów. Inicjatorem akcji jest twórca znany w sieci jako Gerfdas Gaming, który kilka tygodni temu zaapelował o sprzeciw wobec zmian.
Autor petycji ostrzega, że błędne działanie systemu może zmusić użytkowników do ujawnienia wrażliwych informacji, (np. z dowodu osobistego czy karty płatniczej). Niestety, może to prowadzić do naruszeń prywatności, a także nadużyć.
Mimo rosnącej presji społecznej, YouTube jak dotąd nie skomentował sprawy.
Chcesz być na bieżąco z cyberzagrożeniami w Europie i na świecie? Obserwuj nas i śledź kolejne wpisy! Komentujemy, analizujemy i ostrzegamy.