
Oszuści podszywają się pod arcybiskupa w mediach społecznościowych
Na stronie internetowej Archidiecezji Warszawskiej opublikowano dość nietypowy komunikat. Okazuje się, że w mediach społecznościowych, a w szczególności na Facebooku, zaczęły się w ostatnim czasie pojawiać fałszywe konta. Niby nic nadzwyczajnego, więc dlaczego miałaby o tym informować sama Archidiecezja? Otóż fałszywe profile dotyczą samego arcybiskupa Adriana Galbasa. Okazuje się też, że oszuści wykorzystują postać metropolity warszawskiego do wyłudzeń danych osobowych oraz pieniędzy.
„Każda wiadomość, kierowana rzekomo ze strony arcybiskupa Galbasa, jest oszustwem”!
Archidiecezja Warszawska w swoim oświadczeniu apeluje, żeby w przypadku otrzymania wiadomości z profilu podpisanego jako abp Adrian Galbas, nie odpowiadać na nie, nie klikać przesłanych linków ani nie przekazywać pieniędzy. Jednocześnie nawołuje do zgłaszania fałszywych kont (my z kolei proponujemy także zablokować nadawcę takiej wiadomości).
W komunikacie pojawia się ponadto link do prawdziwych profili metropolity na Facebooku i platformie X, które zarządzane są przez biuro prasowe Archidiecezji Warszawskiej. Z tych profili nikt nie wysyła jednak wiadomości do użytkowników mediów społecznościowych.

W oświadczeniu nie podano jednak bardziej szczegółowych informacji o tym, czy zgłosiły się konkretne, poszkodowane osoby.
Fałszywe konta w mediach społecznościowych – problem istniejący od dawna
Profile, które podszywają się pod osoby publiczne – celebrytów, gwiazdy muzyki i kina, ale również biznesmenów, czy nawet osoby duchowne, istnieją od zarania serwisów społecznościowych. Oszuści zwykle wyszukują na swoje ofiary osoby, które aktywnie działają w obrębie grup fanowskich danej postaci, komentują posty. Często próbują nawiązywać z nimi kontakt przez wiadomości prywatne – tworzą pozory bliższej relacji. Z czasem zaczynają pojawiać się prośby o pieniądze, przybierając przy tym rozmaite formy.
Jest to forma oszustwa określanego jako catfishing, o którym więcej pisaliśmy tutaj. Zagadnienie to obejmuje w rzeczywistości szerszą skalę oszustw, wszystkie jednak będą oparte przede wszystkim na wykorzystywaniu fałszywej tożsamości, żeby wprowadzać ofiarę w błąd. W przeważających przypadkach zmierza to do wyłudzenia pieniędzy oraz danych. W ostatnich latach problem pogłębiła dodatkowo technologia deepfake, umożliwiając tworzenie treści video opartych na wizerunku i głosie danej osoby. Materiały takie mogą wyglądać bardzo realistycznie i zwiększają ryzyko wprowadzenia ofiary w błąd.
Na co warto uważać, żeby nie paść ofiarą catfishingu
Przede wszystkim, warto zawsze mieć z tyłu głowy świadomość, że osoby publiczne nie kontaktują się osobiście i prywatnie ze swoimi fanami. Wiadomość nadesłana od rzekomej, sławnej osoby, zawsze powinna zapalić u odbiorcy czerwoną lampkę. Co poza tym? Z pewnością nie należy odpowiadać na takie wiadomości, podawać swoich danych, ani tym bardziej – przekazywać pieniędzy. Taki profil warto też zablokować oraz zgłosić do administracji serwisu.
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi doniesieniami ze świata cyberbezpieczeństwa? Nie zapomnij zaglądać na naszego bloga!