
NO FAKES Act 2025. YouTube chce chronić twórców przed fałszywkami AI
Rozwój sztucznej inteligencji daje twórcom na całym świecie narzędzia o nieograniczonym potencjale. Ale wraz z nimi pojawiają się zagrożenia – od deepfake’ów, przez kradzież wizerunku, aż po manipulacje emocjami odbiorców. YouTube, będący jednym z liderów w branży, ogłosił właśnie poparcie dla projektu ustawy NO FAKES Act 2025. Czy to początek skutecznej walki z nadużyciami związanymi z AI?
Sztuczna inteligencja i etyczne wyzwania
Nie ma wątpliwości – AI zmienia sposób, w jaki tworzymy, konsumujemy i rozpowszechniamy treści. Z jednej strony oferuje ogromne możliwości w dziedzinie sztuki, edukacji czy komunikacji. Z drugiej, coraz częściej bywa wykorzystywana do tworzenia fałszywych nagrań audio i wideo, symulujących głos lub twarz realnych osób. Tego typu zmanipulowane nagrania, niejednokrotnie przyczyniają się do dezinformacji, naruszenia dóbr osobistych oraz poważnych szkód wizerunkowych osób. Więcej o tym piszemy w TYM artykule.
NO FAKES Act
Na te właśnie zagrożenia odpowiada NO FAKES Act of 2025 – dwupartyjny projekt ustawy zaproponowany przez senatorów Chrisa Coonsa i Marshę Blackburn. Przewiduje on stworzenie jasnych przepisów chroniących obywateli przed nieautoryzowanym wykorzystaniem ich wizerunku lub głosu przez technologie generatywne AI.
W praktyce oznacza to m.in. możliwość zgłaszania platformom treści, które mogą naruszać prawa do wizerunku, a także wprowadzenie obowiązku reakcji ze strony serwisów. Ustawa daje jednostce realne narzędzie do obrony tożsamości w przestrzeni cyfrowej.
YouTube i AI
Wśród największych sojuszników projektu znalazł się YouTube – platforma, która od lat inwestuje w narzędzia chroniące twórców. „Od niemal dwóch dekad YouTube znajduje się w czołówce w kwestii zarządzania prawami na dużą skalę. Teraz tę ekspertyzę przenosimy na pole odpowiedzialnego rozwoju narzędzi AI” – komentuje Leslie Miller, wiceprezeska ds. polityki publicznej w YouTube.
Wspólnie z takimi organizacjami jak RIAA (Recording Industry Association of America) i MPA (Motion Picture Association), YouTube współtworzy ramy prawne, które mają nie tylko reagować na zagrożenia, ale także im zapobiegać.
Więcej niż deklaracje – realne działania platformy
Poparcie dla NO FAKES Act to nie jedyny krok, jaki YouTube podjął. W ostatnich miesiącach serwis:
- Zaktualizował procesy prywatności, umożliwiając zgłaszanie treści sztucznie generowanych.
- Uruchomił narzędzia do zarządzania wizerunkiem w AI, w tym pilotażowy program dla wpływowych twórców.
- Wspiera także inne inicjatywy legislacyjne, jak TAKE IT DOWN Act, które uzupełniają ramy ochrony prawnej w erze AI.
Dlaczego to ważne nie tylko dla YouTube?
W świecie, w którym każda osoba może zostać „stworzona” na nowo bez swojej zgody, kluczowe staje się prawo do bycia sobą – także cyfrowo. NO FAKES Act to pierwsza tak szeroko zakrojona próba odpowiedzi na ten problem. A poparcie gigantów takich jak YouTube daje nadzieję, że nie skończy się na martwym zapisie.
Co dalej?
Ustawa NO FAKES Act 2025 została już formalnie zgłoszona i czeka na procedowanie w Kongresie USA. Twórcy oraz obywatele na całym świecie z nadzieją śledzą ten proces – bo choć prawo obowiązywałoby formalnie tylko w Stanach, jego wpływ na politykę platform, a także standardy etyczne może mieć globalny wymiar.
Chcesz wiedzieć, co dzieje się w cyberświecie? Sprawdź nasze pozostałe wpisy!