
Meta z gigantyczną karą – brak odpowiedniej ochrony dzieci przed zagrożeniami
Media donoszą o przełomowym wyroku, zasądzonym przez sąd w Nowym Meksyku dla koncernu Meta. Firma ma zapłacić karę wynoszącą aż 375 milionów dolarów, w związku z niedostateczną ochroną małoletnich użytkowników, korzystających z należących do niej platform.
ZOBACZ TEŻ: Meta zamknęła ponad pół miliona kont. W tle zakaz social mediów w Australii
Wyrok w spawie Nowy Meksyk vs Meta
Jak donosi Polska Agencja Prasowa, sprawę wniósł jeszcze w 2023 roku prokurator generalny Nowego Meksyku Raul Torrez. Oskarżył on tym samym Metę o narażanie nieletnich użytkowników na zagrożenia związane z pedofilią zarówno w obrębie Facebooka, jak i Instagrama. W ocenie ławy przysięgłych, gigant dopuścił się naruszenia ustawy o nieuczciwych praktykach handlowych, obowiązujących w tym stanie. Meta ma odpowiadać za składanie nieprawdziwych zeznań i wprowadzanie w błąd w oświadczeniach dotyczących bezpieczeństwa małoletnich. Nie pominięto też kwestii nieuczciwych praktyk handlowych, które żerowały na niewiedzy, a także łatwowierności dzieci. Poinformowano dodatkowo, że w toczącym się procesie Nowy Meksyk domagał się kary przekraczającej 2 mld dolarów.
Przebieg sprawy przeciwko Meta
Na łamach serwisu BBC można wyczytać, że proces trwał siedem tygodni i obejmował m.in. analizę wewnętrznej dokumentacji firmy Meta oraz zeznania byłych pracowników. Dotyczyły one m.in. tego, że firma miała dobrze wiedzieć o zjawisku pedofilii w obrębie platform. W sprawę zaangażowano też ekspertów psychiatrii, śledczych stanowych i menedżerów firmy. Głos zabrał Arturo Béjar, który do 2021 roku był w Meta kierownikiem ds. inżynierii. W swoim zeznaniu poinformował on o badaniach dotyczących Instagrama, w których wykazał, że nieletnim użytkownikom wyświetlano treści o charakterze seksualnym. Prokurator stanowy powołał się na badania firmy Meta. Ujawniają one, że w ciągu jednego tygodnia 16% użytkowników Instagrama zgłosiło niechciane treści, jak nagość i inne o seksualnym charakterze. Prokurator Raul Torrez podsumował sprawę słowami, że dyrektorzy Meta wiedzieli, że ich produkty szkodzą dzieciom, ignorowali ostrzeżenia własnych pracowników, a także okłamywali opinię publiczną na temat swojej wiedzy dotyczącej tych kwestii.
Zasądzona kara 375 mln dolarów stanowi sumę tysięcy udokumentowanych naruszeń ustawy stanowej, za co w każdym przypadku maksymalna kara wyniosła 5000 dolarów.
Czym broniła się Meta?
Obrona Meta powoływała się na fakt, że platforma od lat podejmuje szereg działań dążących do zwalczania podejrzanych treści i użytkowników. Podkreślono też m.in. wprowadzoną w 2024 roku na Instagramie funkcję „Konta nastolatków” (o czym pisaliśmy TUTAJ), których celem jest zwiększenie bezpieczeństwa nieletnich poprzez domyślne ograniczenia prywatności czy też treści przeznaczonych dla użytkowników poniżej 16 r.ż. W ubiegłym miesiącu wprowadzono też nową funkcję, która wysyła do rodziców powiadomienie, jeśli dziecko wyszukiwało treści dotyczące samookaleczania czy samobójstwa.
Czy wyrok daje nadzieję na poprawę bezpieczeństwa dzieci w mediach społecznościowych?
Cytowany na łamach PAP Torrez skomentował wyrok słowami:
„Werdykt ławy przysięgłych to historyczne zwycięstwo dla każdego dziecka i każdej rodziny, które zapłaciły cenę za decyzję Mety o stawianiu zysków ponad bezpieczeństwo dzieci”.
Jest to też jeden z pierwszych w Stanach Zjednoczonych wyroków związanych z bezpieczeństwem małoletnich użytkowników mediów społecznościowych. Ma to ogromne znaczenie w obliczu setek podobnych pozwów w USA. Także w Europie bezpieczeństwo dzieci na tego typu portalach nie pozostaje kwestią obojętną. Wiele państw podejmuje kolejne działania w tym kierunku, o czym pisaliśmy w ostatnim czasie na naszym blogu.
Jeśli nie chcesz przegapić najnowszych doniesień ze śwata cyberbezpieczeństwa, zaglądaj na naszego bloga i bądź zawsze na bieżąco!