
Incydent bezpieczeństwa w Nike? Firma bada sprawę
Jak donosi serwis HackRead, grupa WorldLeaks, twierdzi, że naruszyła systemy informatyczne Nike, jednego z największych producentów odzieży i obuwia sportowego na świecie.
Pierwsze informacje pojawiły się w czwartek 22 stycznia. W kolejnych dniach WorldLeaks w swoim wpisie dotyczącym incydentu, dodało materiały, które – według deklaracji cyberprzestępców – mają potwierdzać skuteczność ataku.
ZOBACZ TEŻ: ChatGPT zacznie „zgadywać” wiek użytkownika. OpenAI zaostrza zasady?
Jakie dane mogły zostać przejęte?
Z opublikowanych przez grupę komunikatów wynika, że napastnicy mieli wykraść ponad 1,4 terabajta danych Nike, obejmujących łącznie 188 347 plików.
Jak wskazuje HackRead incydent miał dotyczyć głównie obszarów związanych z rozwojem produktów, produkcją oraz funkcjonowaniem fabryk. Wśród danych pojawiają się m.in. pakiety techniczne, schematy projektowe, zestawienia materiałowe, dokumentacja rozmiarowa, testy jakościowe, a także materiały szkoleniowe. Możliwy wyciek obejmuje również dokumenty odnoszące się do współpracy z partnerami produkcyjnymi, audytów fabrycznych, szkoleń oraz wewnętrznych procesów operacyjnych.
Choć w ujawnionych zasobach nie znaleziono jednoznacznych dowodów na obecność danych płatniczych klientów, skala i charakter informacji mogą stanowić poważne zagrożenie dla firmy. Warto podkreślić, że udostępnienie takich materiałów pozwala na dogłębną analizę łańcucha dostaw, strategii cenowych, a także planów rozwojowych firmy.
Nike reaguje
Firma odniosła się do doniesień, potwierdzając, że bada sprawę. W przesłanym oświadczeniu podkreślono, że bezpieczeństwo danych i prywatność użytkowników są dla niej priorytetem:
„Zawsze traktujemy prywatność konsumentów i bezpieczeństwo danych bardzo poważnie” – oświadczyła firma Nike. „Badamy potencjalny incydent cyberbezpieczeństwa i aktywnie oceniamy sytuację.”
Na ten moment firma nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła skali wycieku wskazywanej przez WorldLeaks.
Aktualizacja 05.02.2026: Jak podaje serwis Sekurak wpis o Nike zniknął ze strony WorldLeaks. Może to sugerować, że trwają rozmowy z firmą lub że okup został zapłacony – czasem usunięcie danych jest traktowane jako „gest dobrej woli” wobec poszkodowanej strony. Należy jednak pamiętać, że nie ma pełnej gwarancji bezpieczeństwa – skradzione informacje mogą trafić do innych cyberprzestępców i sytuacja może się powtórzyć.
Będziemy aktualizować wpis, gdy Nike wyda oficjalne stanowisko.
Chcesz wiedzieć więcej o zagrożeniach w sieci? Sprawdź nasze pozostałe wpisy i nie przegap najnowszych doniesień ze świata cyberbezpieczeństwa!