
Drony spadają nad Trójmiastem. Co stoi za zakłóceniami GPS?
W ostatnich dniach nad Pomorzem dzieje się coś, co spędza sen z powiek zarówno hobbystom, jak i profesjonalnym operatorom dronów. W okolicach Trójmiasta, a także Mierzei Helskiej coraz więcej dronów DJI nagle traci łączność, odlatuje w losowym kierunku, a następnie rozbija się lub wpada do morza. Czy to przypadek? Eksperci są zgodni – coś zakłóca sygnał GPS i transmisję danych. A podejrzenia padają na… Rosjan.
Zakłócenia GPS z kierunku obwodu królewieckiego
Od dłuższego czasu wiadomo, że Rosja prowadzi aktywne działania zakłócające sygnał GPS (spoofing) na Bałtyku i w północnej Polsce. Sygnały pochodzą najprawdopodobniej z Kaliningradu, gdzie rozmieszczone są systemy walki radioelektronicznej, takie jak Tobol-14 czy Leer-3. Na mapach zakłóceń GNSS (Global Navigation Satellite Systems) północne wybrzeże Polski świeci się na czerwono – to sygnał alarmowy dla każdego, kto używa urządzeń opartych na nawigacji satelitarnej.

Nie tylko GPS. Ktoś uderza w OcuSync?
Według Niebezpiecznika, zwykły spoofing GPS nie tłumaczy jednak wszystkiego. Nawet jeśli dron odczytuje błędną pozycję, pilot powinien móc przejąć nad nim kontrolę ręcznie, np. w trybie ATTI. Tymczasem operatorzy zgłaszają całkowitą utratę kontroli nad maszynami, które stają się niesterowne.
Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie? Ktoś zakłóca również sygnał radiowy OcuSync – to właśnie na tej technologii, opiera się łączność między dronem a kontrolerem w urządzeniach DJI. Efekt? Dron traci połączenie, uruchamia procedurę Return to Home, ale przez błędną lokalizację GPS… leci w zupełnie innym kierunku i rozbija się.
NATO, Rosjanie czy polskie służby?
Kto może stać za tak zaawansowanymi zakłóceniami? Podejrzenia są trzy:
- Federacja Rosyjska – Kaliningrad jest wyposażony w systemy zakłócające sygnały GNSS. Tego rodzaju działania mogłyby być testem reakcji państw NATO.
- Polskie służby – W okolicach Helu znajduje się jednostka wojskowa i ośrodek prezydencki. Wojsko i SOP dysponują technologią do neutralizacji dronów, zwłaszcza w kontekście zagrożeń terrorystycznych.
- Ćwiczenia NATO – Baltops 25 – aktualnie trwające manewry morskie mogą obejmować testy systemów walki elektronicznej, w tym urządzeń zakłócających i przejmujących kontrolę nad bezzałogowcami.
Szef MSWiA: „Rosja macza w tym palce”
Do sprawy odniósł się Tomasz Siemoniak, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, w rozmowie z Polsat News. Stwierdził, że za incydentami stoi Rosja. Jednocześnie podkreślił, że polskie służby we współpracy z władzami, które odpowiadają za żeglugę powietrzną, bacznie przyglądają się wszystkim doniesieniom.
„Ponieważ dzieje się to na niedużej przestrzeni – mówię tu o południowym Bałtyku – wpływa to też na innych, więc to jest absolutnie niedopuszczalne. Natomiast patrząc na wojnę rosyjsko-ukraińską, czy patrząc na wojnę izraelsko-irańską, to sygnał GPS, namierzenie, nawigacja, stają się krytycznymi elementami tych konfliktów i oczywiście my musimy wyciągać z tego wnioski i zapewnić bezpieczeństwo naszym systemom” – dodał Siemoniak w tej samej rozmowie. Zaznaczył jednocześnie, że problem nie dotyczy tylko samej Polski, ale jest też istotny dla krajów sojuszniczych.
Stanowisko ministra cyfryzacji
Wątek problemów z sygnałem GPS został poruszony także podczas Digital Summit, odbywającego się w Europejskim Centrum Solidarności w dniach 16–18 czerwca. Zapytany o to minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski stwierdził:
„Zakłócenia systemów GPS są elementem wojny hybrydowej, którą z Polską prowadzi Rosja. Elementem wojny, która dzieje się każdego dnia w cyberprzestrzeni”. W tym samym kontekście, wicepremier przypomniał o rosyjskich atakach na polską infrastrukturę krytyczną, (ten temat poruszaliśmy m.in. w TYM artykule).
„Reagujemy w każdej sferze, ale trzeba mieć świadomość, że tych zagrożeń w cyberprzestrzeni na różnych poziomach będzie przybywało. Rosja dzisiaj traktuje Polskę jako wroga, którego chce zdestabilizować, między innymi dlatego podczas polskiej prezydencji tak dużo mówiliśmy o cyberbezpieczeństwie (…)” – dodał Gawkowski. Ministerstwo Cyfryzacji zapewnia o nieustannym monitorowaniu sytuacji, w sprawę zaangażowane jest też Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Ostrzeżenie od ULC i PAŻP
Urząd Lotnictwa Cywilnego potwierdził w swoim komunikacie, że na północy Polski występują poważne zakłócenia sygnału GNSS. Komunikaty PAŻP ostrzegają także pilotów lotnictwa cywilnego, ponieważ takie anomalie mogą też wpływać na systemy nawigacyjne samolotów.

Według doniesień sprzed kilku dni, samolot pasażerski lecący z Alicante do Bydgoszczy musiał zostać przekierowany na lotnisko w Poznaniu z powodu „zakłóceń nawigacyjnych GPS” . Pilot zdecydował się zmienić trasę przylotu, żeby zapewnić bezpieczeństwo pasażerom.
Czy to stanowi zagrożenie dla lotnictwa? Nowoczesne samoloty wyposażone są w alternatywne systemy nawigacji, więc zakłócenia GPS zazwyczaj nie uniemożliwiają lotu. Jednak dla bezpieczeństwa, może być konieczność przekierowania maszyny na lotnisko zapasowe.
Na koniec – latasz dronem? Oto jak się chronić:
- Skonfiguruj procedurę awaryjną na tryb zawisu, zamiast automatycznego powrotu.
- Naucz się korzystać z trybu ATTI (manualnego).
- Unikaj lotów w pobliżu infrastruktury wojskowej lub stref ćwiczeń.
- Przygotuj się na całkowitą utratę łączności – planuj loty w bezpiecznej przestrzeni.
- Monitoruj komunikaty PAŻP i ULC – mogą uratować Twój sprzęt.
„Zakłócenia sygnału GNSS, przestają być incydentalną ciekawostką technologiczną, a stają się realnym zagrożeniem. Zarówno dla prywatnych operatorów dronów, jak i dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Nagłe utraty kontroli nad maszynami, anomalie w danych telemetrycznych, przypadki spoofingu – to wszystko nie dzieje się w próżni. W tle są zarówno geopolityczne napięcia, jak i trwające operacje wojskowe, które nie pozostają bez wpływu na cywilną przestrzeń powietrzną” – komentuje ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Wojciech Łupina.
Sytuacja ta pokazuje, jak bardzo uzależniliśmy się od systemów, których działania nie jesteśmy w stanie samodzielnie weryfikować ani w pełni kontrolować. W obliczu coraz bardziej złożonych wyzwań na styku technologii i bezpieczeństwa, jedno jest pewne – cyfrowe niebo nad Polską już nigdy nie będzie tak spokojne, jak kiedyś.
Masz dodatkowe pytania? Aktywuj naszą usługę i napisz do nas, a chętnie na nie odpowiemy!