
AI propaganda z TikToka – reaguje Ministerstwo Cyfryzacji
Kilka dni temu w sieci zaczęły pojawiać się doniesienia o dość podejrzanym zajściu. Informacje na ten temat opisało wiele serwisów. W artykule TVN 24 możemy wyczytać, że na TikToku pojawił się profil, który za pomocą wygenerowanych przez AI postaci prezentował treści nawołujące do polexitu. Antyunijna propaganda została oparta na sztucznie wygenerowanych filmach. Równie atrakcyjne i młode, co nieistniejące “Polki” w mało obiektywny sposób wypowiadają się na temat aspektów wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Największy problem polega jednak na tym, że ten wątpliwy content dociera do setek tysięcy odbiorców.
Fala propagandy z TikToka – co wiemy
W jednym z artykułów na ten temat możemy wyczytać, że za publikacjami stoi profil PRAWILNE_POLKI, który został założony 13 grudnia tego roku. Treści obejmują głównie wygenerowane przez AI postaci kobiet, które w podniosłych słowach gloryfikują polexit. Jak dotąd mowa też o siedmiu takich filmach, spośród których poszczególne zyskały aż 100 tys. wyświetleń oraz tysiące reakcji.

Materiały prezentują głównie prostą narrację opartą na typowym, “chłopskim rozumie”:
“Tak, chcę polexitu – dość rządzenia Polską z Brukseli! Dość straszenia, że bez zgody z zewnątrz sobie nie poradzimy! To nasze prawo, nasze pieniądze i nasze decyzje” – głosi jedna z nieistniejących propagandystek. Przekaz mają podbijać koszuli z polskim godłem lub biało-czerwoną flagą. To typowy przykład AI slopów, czyli przygotowanych na kolanie, masowych produkcji o wątpliwej wartości merytorycznej. Służą one generowaniu wyświetleń oraz, jak w tym przypadku, rozprzestrzenianiu płytkiej dezinformacji. Nie brakuje też określeń typu “eurokołchoz” czy “zdradziecki rząd”. Ktokolwiek stoi za produkcją materiałów, jego cele zdają się być dość jednostronne.
Szkodliwe materiały pod lupą Ministerstwa Cyfryzacji
Fala dezinformacyjnej propagandy nie uszła ministerialnej uwadze. Na stronie Ministerstwa Cyfryzacji dość szybko pojawiła się reakcja. Jak możemy wyczytać w artykule, zapowiada ono interwencję w samej Komisji Europejskiej. Taką decyzję podjął wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, który zawnioskował o podjęcie stosownych działań i sugeruje potrzebę wszczęcia postępowania dot. TikToka – ma to być wspierane nowymi przepisami DSA, czyli Aktu o usługach cyfrowych. W kierowanym do Komisji Europejskiej piśmie, Ministerstwo Cyfryzacji proponuje też środki tymczasowe, które miałyby skutkować ograniczeniem dalszej dystrybucji wspomnianej propagandy AI.
Liczymy, że kolejne dni przyniosą bardziej szczegółowe informacje na temat stanowiska Komisji Europejskiej w tej sprawie. Ten przypadek jest niestety kolejnym, który uzmysławia, jak wiele możliwości oferują rozwiązania AI, jednak nie zawsze służą one dobrym celom. Co gorsza, generowane sztucznie treści stają się z czasem coraz trudniejsze do odróżnienia od prawdziwych. To w dobie wojen dezinformacyjnych stanowi problem wymagający skutecznych i szybkich rozwiązań.
Jeśli chcesz zawsze na bieżąco śledzić doniesienia ze świata cyberbezpieczeństwa, zaglądaj regularnie na naszego bloga!